W praktyce dokumenty firmowe są często rozproszone. Część znajduje się w ERP, część w systemie księgowym, część na platformie do e-Fakturowania, a pozostałe w rozwiązaniach EDI, skrzynkach e-mail lub archiwach wcześniejszych systemów.
Taki model komplikuje nie tylko codzienną pracę, lecz także audyt, kontrolę, migrację ERP i zmianę operatora. Po incydencie bezpieczeństwa, takim jak atak na Fakturownię, utrudnia również szybkie ustalenie, jakie dokumenty mogły zostać objęte zdarzeniem. Zespół może wtedy przeszukiwać kilka środowisk i korzystać ze wsparcia różnych dostawców.
Dodatkowe archiwum dokumentów firmowych ogranicza tę zależność. Umożliwia przechowywanie historii poza narzędziem, które służy do bieżącego wystawiania lub księgowania faktur.